15 stycznia 2012

Blog roku - c.d.

...


Dziękuję wszystkim za smsy i ciepłe myśli.
:)
Zorkownia w swojej kategorii jest na 11-miejscu - do drugiego etapu przechodzi pierwszych 10 blogów, które zostaną przeczytane przez jury konkursu. Brakuje niewiele, czasem tak jest.

Głosujemy do czwartku - 19.01. Może się jeszcze udać. :)
To była by wielka rzecz, że taki blog, o takim temacie...

Tak czy siak i dziś - dziękuję.
:)


.

72 komentarze:

Lilka pisze...

ale z niemieckiej komorki nie wychodzi (wystukalam nr 00487122) :(
a moze jest jakis trik dla zagraniczniakow? czy licza sie tylko polskie komorki? szkoda bo bym Ci dwa glosy poslala :)

zorka pisze...

A może bez 048? Nie mam pojęcia... Ale dziękuję. :)

flashback pisze...

A ile razy można tego smsa wysłać? Bez ograniczeń? Czekaj, wezmę męża i córki telefony...

Lilka pisze...

wyprobowalam 0048, 048, 48 i samo 7122- niestety nic nie wychodzi. :(
tak czy siak- powinnas swoj numer/apel w bardziej widocznym miejscu umiescic. bo ten post sie zaraz zgubi. chyba ze nie masz zamiaru do czwartku niczego pisac. :)

Sto1000krotka pisze...

Wydaję mi się że nie 048 tylko +48 powinno zadziałać :-) pozdrawiam i trzymam mooocno kciuki !!!! :-)

Lilka pisze...

"+" sie wogole nie wstukuje. szkoda, bo jakby zorka przeszla, to mialaby duze szanse na wygranie - o ile dobrze zrozumialam ostateczny werdykt nalezy do jury.

zorka pisze...

Dowiedziałam się, że można głosować tylko z polskich komórek. Ciekawe, dlaczego tak.

Ale BARDZO dziekuję za chęci i kroki!
:)

zorka pisze...

Miejsce 9-te :)

Utrzyma się?

Anonimowy pisze...

Wpis zginął, niesmak pozostał. Szkoda.
Anka

panistarsza pisze...

Zagłosowałam na Ciebie, pierwszy raz się tu odzywam, ale czytam od roku, albo dłużej

zorka pisze...

Tak, przyjaciele podpowiedzieli, by zniknął - bo bardziej nadawał się na maila do nich niż tu. Posłuchałam.

Tak jak odpowiadałam już wcześneij: nie zadowolę wszystkich, Anko, nie mam nawet takich ambicji. Ważne, że trafiam w jakiekolwiek serce - taka, jaka jestem, bez lukru i pudru.

Pozdrawiam, mimo wszystko, na ciepło. :)

zorka pisze...

Panistarsza, a my to się znamy chyba z bloga chustki. :)

Anonimowy pisze...

zorko, a nie lepiej zeby to miejsce, Twoj blog nie bylo zbyt popularne? konkurs przyciagnie mase ludzi, nie koniecznie nastawionych refleksyjnie i zrobi sie tu onet...
niby wszystko fajnie, laptop itd ale moze jednak nie?

panistarsza pisze...

Tak, ta sama panistarsza :)

Jeszcze sześć sms-ów poszło. Cel szczytny, to i ludzie chętni. Myślę, że wzrośnie Ci liczba czytelników, bo wysłałam linka do Twojego bloga.
Serdeczności

zorka pisze...

Anonimie, możesz mieć rację.

Idea zorkowni była między innymi taka, by temat hospicjum przybliżyć ludziom - tym "niekoniecznie nastawionym refleksyjnie" także.
Zmienia się każdy, i ja, i ten mniej/bardziej refleksyjny również.

Skoczyłam do wody, stało się, nie upieram się przy niczym, płynę w to.

Pozdrawiam :)

bere pisze...

+1
masz mój głos

*gooocha* pisze...

Zasługujesz, jak cholera, wysłane. Nie mogę dodać Twojego blogu do ulubionych, bo wtedy zaglądać będę zbyt często. Piszesz tak, że wyłazi ze mnie skrzętnie skrywana nadwrażliwość i staje gulem w gardle. Za duzo mnie to emocji kosztuje. Czasem zaglądnę, wiem jak znaleźć. Pozdrawiam.

frou... pisze...

Zorko... ten rok ma dopiero 16 dni, a ja już wiem, że spotkanie z Twoim blogiem to najpiękniejsze, co mogło mnie spotkać. Piękna, wspaniała, pouczająca lektura, za którą jestem Tobie niezmiernie wdzięczna.
Sms oczywiście wysłany.

zakurzona pisze...

Twój blog, pisany tak delikatnym językiem, daje obuchem po łbie i chyba tego potrzebowałam. Dziękuję.
Zagłosowałam na Ciebie i poszłam sprawdzić ranking. Pierwsze miejsce :)

Chustka pisze...

noooo :)
pierwsze miejsce!

super!

buziaki - urodzinowe.

viki pisze...

zorko naj naj i wygrania konkursu życzę:)

zorka pisze...

Dziękuję...

Oszołomiona jestem KOMPLETNIE i chyba zaraz wywalę wszystkie brudy o sobie, żeby był trójwymiar...
:)

Do tego właśnie skończyłam 35 lat, Chustka-agitka 36, co jest kolejnym powodem symultanicznych (trudne słowo) oszołomień. :)

M pisze...

A ja nie moge glosowac i mna miota!!! Och!!! Zorko, dzis odkrylam Twojego bloga i wsiaklam, dziekuje!!!

Lilka pisze...

pierwsze miejsce. tam gdzie powinnas byc. :) :) :)

Dorothea pisze...

Czytam Cię od roku.
Jesteś prawdziwa.

Wysyłam sms-a.
Obiecaj, że będziesz pisać dalej.
A ja będę się uczyć...

Ściskam:*

Anonimowy pisze...

Zorko, zerkam i co widzę ? pierwsze miejsce !!! najpiękniejszy prezent urodzinowy i bardzo się z tego cieszę - buziaki dla Ciebie :)
Żyj nam 100 lat i jeden dzień dłużej :)
olikkk

zorka pisze...

Ilośc smsow skoczyła za sprawa pewnej chustki. :)

Chustka pisze...

:P

Anonimowy pisze...

chustka dziala wg zasady- mowisz- masz;)nie podobalo Ci sie 11 miejsce no to masz pierwsze:P

olikkk pisze...

Zorko to dla Ciebie w prezencie urodzinowym, chyba bardzo pasuje na dzisiejszy dzień :)
http://www.youtube.com/watch?v=mcKrZzM3lt4&feature=related
olikkk

zorka pisze...

:)

Anonimowy pisze...

Pierwsze miejsce i niech tak zostanie, to jedyny sposób, żeby ten konkurs miał jakiś sens! To jedyny blog, który wykracza z kategorii "mój, moje, moi", całkowite zaprzeczenie blogowego egocentryzmu.
Czytam od kilku miesięcy, powoli, w małych dawkach. Nieustannie dziękując.

Zorko, głos ode mnie (to niewiele) i najlepsze urodzinowe życzenia!

Ada

Sto1000krotka pisze...

ups chciałam coś dopisać i przez przypadek usunęłam komentarz cała ja i moje zdolności anty- komputerowe wrr :-) w każdym razie życzę wszystkiego naj podglądam kibicując całym serduszkiem :-) A Aniołek pewnie sie teraz ze mnie śmieje albo do mnie :-)

Marianna pisze...

Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe Zorko!
Wczoraj trafiłam na Twój blog od Chustki, przeczytałam od początku i mam
za sobą nieprzespaną noc i morze łez.
Głos oczywiście oddany:)

Anonimowy pisze...

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
Pozdrawiam,
Franczeska

Lilka pisze...

Wszystkiego najlepszego Zorko. Ciesze sie z Twojego pierwszego miejsca. :)

Ewa pisze...

Zorko, ja też wysłałam sms-a. Jestem tu pierwszy raz, ale chwyciłas mnie za serce. I Ty, i Twoi podopieczni. Pozdrawiam Cię i od dzisiaj będę zaglądać. Nie zmieniaj się tylko we wspomniany onet ;-)

viki pisze...

zorko, peleton heeeen za Tobą:)))

ona3569 pisze...

Witaj Zorko,trafiłam tu od Chustki i ....wsiąkłam.
Obojętnie co bym napisała wydaje mi się głupie i jakieś takie nie na miejscu.
W każdym razie,przeczytałam, parę razy zacisnęłam zęby żeby....,jesteś dobrym człowiekiem.
Serdeczne uściski i 100 lat.
Ewa.

Anonimowy pisze...

Dziewczyno, chwytasz za serce. Czytam i płaczę. Twój blog ma wielki sens. Zagłosowałam. Życzę wygranej.
Renia

zorka pisze...

http://www.chustka.blogspot.com/2012/01/637.html Dzięki za odwagę i wiarę, Chustko!

...Za wszystkie Wasze ciepłe myśli, słowa i uczynki. :)

Anonimowy pisze...

Kuzynko:)
Czasem podglądam Twoje blogi,przy Be śmieje się
Zorkownia wzrusza i przywołuje wspomnienia
czasem wspólne.
Zagłosowałam również.Może własnie ten jeden skromny sms przeważy szalę zwycięstwa.
Buziaki i mam nadzieję,że do soboty.

Anonimowy pisze...

Po raz kolejny zaczynam pisać komentarz
i wszystko brzmi tak banalnie, że kasuję...
i zaczynam od nowa szukając słów...
ale żadne nie oddaje tego co chcę wyrazić.
Nie powiem więc nic...
tylko bądź,
pisz,
a ja będę spijała każde Twoje słowo małymi łyczkami, żeby nie przedawkować.
Zagłosowałam, linka rozesłałam bliskim.
Serdeczne życzenia urodzinowe - wszystkiego co najlepsze.
Elka

Anonimowy pisze...

Zorko, trafiłam od Chustki...od wczoraj nic nie robię tylko "Cię'czytam...Spowodowałaś, że moje wspomnienia wróciły..łzy na policzkach nie wysychają...słowa nie mają tutaj żadnego sensu, co bym nie napisała i tak będzie płytkie...
Mimo bólu, zostanę tutaj..jeśli pozwolisz...
Pozdrawiam Cię życząc siły
Magda

zorka pisze...

Magdo, przez rzekę bólu nie ma kładeczki na skróty; trzeba tę rzekę przepłynąć, poczuć w całej ostrości, by ruszyć dalej.

Ból nie jest ani dobry, ani zły. Po prostu jest. A potem przychodzi zmiana.

Wszystkiego dobrego! :)

Anonimowy pisze...

Chyle czoło przed Tobą zorka i esik poszedł

Anonimowy pisze...

Poszedł kolejny:) Zdążyłam:)
Uda się!
Asia

Anonimowy pisze...

Witaj Zorko,
Trafiłam tutaj kilka dni temu przy okazji ogłoszenia konkursu i jestem już po kompletnej lekturze, więc będzie o odczuciach.
A czuję pewien dysonans. Wynika on głównie z (nie wątpię, że szczerej), ale jednak naznaczonej altruizmem retoryki. Każdy blog z gruntu skierowany jest z wewnątrz do zewnątrz. Pisałaś, żeby głosować na zorkownie, bo jako jedyna w zestawieniu nie jest ego-blogiem. Jednak mam wrażenie, że różnica polega jedynie na tym, że Twoje JA przemycone jest w historiach ludzi, których opisujesz. Ludzi, którzy cierpią i umierają. I dla nich śmierć nie jest patosem. Nie jest poezją. Śmierć jest śmiercią. Niczym mniej ani więcej. Paradoksalnie jest jednak często końcem życia dla tych, których te osoby opuszczają. To chyba bardziej mój subiektywny problem, bo czuje duży respekt wobec spraw ostatecznych i uważam, że osoba która być może jedynie dotknęła, ale nie przeżyła granicznych sytuacji, nie ma prawa mówić o tak trudnych kwestiach i samotnych emocjach w imieniu osób ciężko chorych lub umierających.
To cudowne, że są tacy ludzie jak Ty, którzy nie marginalizują osób chorych i nie traktują ich, jakby były na ziemi już tylko ciałem, a nie duchem. Zastanawiam się tylko, czy Twoi bohaterowie chcą, abyś pisała o ich życiu i cierpieniu. Bo ja odbieram tego bloga głównie jako formę autoterapii i zrzucenia balastu. I nie ma w tym niczego niestosownego, ale byłabym daleka od oceniania zasadności istnienia innych blogów, pisanych w duchu: „ja i moje ja”, bo ten też jest potrzebny dużo bardziej Tobie, niż Twoim bohaterom. Byłabym też daleka od lobbowania o głosy pod pretekstem propagowania tematyki. Nie wiem , jakie przełożenie może mieć ten blog na problem hospicjów w Polsce i zwiększenie ilości wolontariuszy. Bo chyba sama wiesz najlepiej, że takie decyzje nie są podejmowane pod wpływem lektury lub namowy, a raczej głębokiego wglądu w siebie.
Ten blog to liźnięcie tematu, literacko bardzo apetyczne liźnięcie, ale pozostawia u mnie pewien niesmak.
Mimo wszystko, powodzenia!

zorka pisze...

"(...)uważam, że osoba która być może jedynie dotknęła, ale nie przeżyła granicznych sytuacji, nie ma prawa mówić o tak trudnych kwestiach i samotnych emocjach w imieniu osób ciężko chorych lub umierających."

Czy, anonimie, pomoże Ci informacja, że dziesięć lat temu pochowałam córkę?
I przeżyłam?


Wypowiadam się w imieniu własnym, nie innych.


"Retoryka naznaczona altruizmam"? Moje JA przemycane w historiach innych ludzi?
To w końcu jak jest? ;)


Blog nazywa się "zorkownia"; nazwa pochodzi od nicka "zorka", piszę w pierwszej osobie liczby bardzo mnogiej, przemytu JA nie widzę.


I najważniejsze:

moment otwarcia bloga na światło dzienne nastąpił dopiero wtedy, gdy skontaktowałam się rodzinami moich bohaterów (dotarłam do wszystkich, do których zdołałam). Niektórzy z nich czytają bloga do dziś (...niniejszym ściskam Elę, żonę Marka,który tak naprawdę miał na imię Sławek, rodziców i męża Gosieńki, żonę i bratową Kazimierza, mamę Mikołajka, mamę Patryni, która zresztą wczoraj świętowała ze mną 35-te urodziny...- to między innymi Ci ludzie dodali zorkowni odwagi).

Nie byłabym sobą gdybym nie skomentowała ostatniego akapitu:
Głębiej lizać publicznie tego tematu nie chcę.
I nie będę.

A na dobranoc ślę ciepły uśmiech.
:)

Lilka pisze...

Zorko, w sumie niepotrzebnie pisalas o "usuwaniu siebie w cien" a Chustka o laptopie. To tylko punkty zaczepne. Twoj blog jest wart swojego - aktualnego miejsca - po prostu. Nie tylko ze wzgledu na temat. Temat - prawda jest wazki, troche "chwytliwy"- ale on harmonizuje z forma. A przeciez o to chodzi w lietaraturze. Pozdrawiam.

Dorothea pisze...

Anonimie - towarzyszyłeś kiedyś komuś w umieraniu?
Ja towarzyszyłam, do ostatniego tchu.
I wiem, że Zorka pisze o rzeczywistości, nie o poetyckiej iluzji. Wiem, bo byłam w tym samym miejscu, w którym ona jest często.
Miej szacunek, proszę.

Zorka - cokolwiek dalej będzie się działo Twój blog ujrzał światło dzienne - i to jest bezcenne. Ten przekaz, te prawdy, o których piszesz.
Każdy z nas będzie kiedyś komuś towarzyszył w umieraniu - jeśli tylko ze strachu nie ucieknie.
Dobrze jest wiedzieć, jak to robić mądrze.

Kibicuję serdecznie!:)

sanitariuszka Twojej urody:) pisze...

Zorko kochana,

jesteś wspaniała.

DorotaJ pisze...

Witaj,bardzo dziękuję,nie uciekłam i byłam do końca.Dzięki Twojemu blogowi zrobiłam najważniejszą rzecz w swoim życiu,bardzo mi pomogłaś,mam wielki szacunek dla Ciebie i tego co robisz,pozdrawiam

Ivonek pisze...

czasem trzeba sie zatrzymac i pomyslec, co jest w tym zyciu wazne.

dziekuje Zorko.

Anonimowy pisze...

Na Zorkownię trafiłam z bloga Chustki w związku z konkursem. Chcę tu zostać, pomimo rzeki łez jaka płynęła z oczy czytając wszystko od początku. Smsy poszły, tylko tyle .. Pozdrawiam Cię bardzo bardzo serdecznie. Kasia

Anula pisze...

Dziękuję , że jesteś i trafiłam na Ciebie. Pisz koniecznie.

Agnieszek pisze...

Ode mnie poszły wczoraj trzy sms-y,a chciałabym móc wysłać jeszcze więcej! Trafiłam ze strony Blog Roku i nie mogę przestać czytać.

W naszym krakowskim Hospicjum są co jakiś czas szkolenia dla wolontariuszy i już kilka razy krążyłam myślą koło tego tematu...

W hospicjum odeszła kilka lat temu moja teściowa, bliska osobą z rodziny jest wolontariuszem, czekam kiedy będę pewna ze też potrafiłabym.
Pozdrawiam bardzo ciepło, będę tu wracać co dzień - całe archiwum przede mną!

zorka pisze...

Dodajecie siły, dziękuję.

ps. O krakowskim hospicjum słyszałam same dobre rzeczy, Agnieszko. ;)

olikkk pisze...

Zorko, właśnie zobaczyłam z jaką przewagą przeszłaś do II etapu :)
Moje gratulacje :):):)
bardzo , bardzo się cieszę :)

zorka pisze...

Olikkk, właśnie spojrzałam; nie wiedziałam nawet, że liczba głosów jest podawana.

435 głosów?!
...

Bardzo dziękuję...
Muszę się z tym przespać.

Wiele, bardzo wiele nieznajomych osób poczuło, że warto. Tak wiele ciepła dostałam od Was...

Nie wiedziałam, że takie rzeczy mogą się wydarzyć.

Choć miałam nadzieję.
:)


ps. Chustko - dzięki Twojej odwadze i zaufaniu. Ty wiesz, jak bardzo.

Foksal pisze...

gratuluję, bo widzę, że ma to dla ciebie duże znaczenie.
przyznam, że nie jestem w stanie czytać twojego bloga.
może jest w kategorii literackie, ale bynajmniej nie jest literacka fikcją (przypuszczam).
i tej niefikcji nie mogę spokojnie czytac.

zorka pisze...

Foksal, przecież jesteś tu czas jakiś, komentujesz posty. ;)
Nie możesz już czytać - szanuję i dziękuję za obecność.


Wytłumaczę się raz jedyny z wyboru kategorii, bo to budzi emocje.

Opis kategorii ze strony www.blogroku.pl:

"Jeśli Twój blog jest autorską próbą literackiego opisywania rzeczywistości, to wybierz tę kategorię."

Tak właśnie myślę o zorkowni.

Myślę więc jestem.

:)

Dorothea pisze...

Poszły dwa - mój i męża.
Mąż zaufał w ciemno:)
Jutro pokażę Ciebie innym.
Ufam, że będzie w ich sercach rezonans...
Jakże ja bym chciała do ich serc dotrzeć!
Chciałabym krzyczeć "ludzie - czytajcie! To perły czystej wody - te doświadczenia, te fakty, ja to wiem!"

Znasz może bloga dr.Lecter?
A jeśli nie znasz (jest na hasło) - to chciałabyś poznać?
To lekarz.
Macie bardzo wiele wspólnego - bardzo!
Mogłabym spróbować poprosić o dostęp dla Ciebie - gwarantuję, że warto!
Tylko napisz, że chcesz, Zorko.
Jeśli nie chcesz - też dobrze:)
:***

zorka pisze...

Jak warto, to chcę. :)

Dorothea pisze...

Myślę, że warto!
A właściwie jestem pewna:)
Ja czerpię stamtąd pełnymi garściami.
To ona przy mailowo poradziła mi, że przy rozsianym nowotworze (teść) potrzebna morfina, a nie tramal - dzięki niej walczyłam i udało się.
Niedługo minie rok...
Jutro do niej napiszę.
I odezwę się - jak coś będę wiedziała.

Powodzenia!!!

viki pisze...

zorko, GRATULACJE:))
A Foksal się nie przejmuj, po otrzymaniu 5 głosów(!), obśmiała organizatorów, prowadzących, nagrody i to ile kto na tym zarobi, zgłaszając się jakoś to jej nie przeszkadzało lol!

Anonimowy pisze...

Zorko

Gratuluję! Bardzo się cieszę Twym sukcesem. Trafiłam tu z blogu Chustki, od razu przeczytałam cały blog i z miejsca wysłałam smsa :)
Pisz, pisz, pisz!

Joaśka

Anonimowy pisze...

Masz piękną duszę Zorko. Gratuluję II etapu i dziękuję za ten blog.
Kasia

Anonimowy pisze...

Czytam twojego bloga od roku i ciagle jestem pod wrażeniem nie tylko tego o czym piszesz , ale również tego w jaki sposób piszesz .Tylko wyjątkowa osoba może opowiadać o tym wszystkim w tak piekny sposób

zorka pisze...

Ego mam w erekcji.

Co mnie niepokoi znacznie.

Foksal pisze...

przeczytałam tylko kilka postów, jestem bardzo krótko.
mocne, zbyt mocne, jako iż rana moja zbyt świeża.
o to chodzi.

zorka pisze...

No to mam inną propozycję:

www.malebe.blogspot.com


mój drugi blog - bardzo wypoczynkowy ;)