...
Dziesięć, dziesięć lat temu, za murami, za parawanami, za wykafelkowanymi salami, urodziła się dziewczynka.
Siostra Calineczki - Kilograneczka.
Była tak maleńka, a świat tak wielki, że musiała zamieszkać pod przejrzystym kloszem, bo – niczym pamiętna róża – stanowczo nie lubiła przeciągów.
Paradoks Kilograneczki polega na tym: od dziesięciu lat, usilnie, ma tylko dziesięć dni.
I - zamiast pod kloszem - pomieszkuje w kilku sercach na raz.
.
[676]. VII dzień radioterapii.
13 godz. temu

9 komentarze:
Światełko dla Martynki. Martynka- Aniołkowa śliczna dziewczynka i Małe Be mają cudowną, mądrą, wspaniałą mamę...Życzę dużo zdrowia bo ono jest najważniejsze i spełnienia marzeń...
Czytam i podziwiam :)
P.s. Jestem pewna, że Martynka jest Waszym Aniołem Stróżem...Nie może być inaczej...
Joanna
Kilka serca, wielki świat.
Zagłosowałam,
Franczeska.
Dziękuję.
sylwia imieniczka,ciezki los mniala ta kobieta lecz dla dzieci musi ciagnac ten wozek dalej,mozna by bylo jej to uswiadomic, pieknie piszesz twierdze ze z dystansem czyli oke. sylwia 1975
pod tymi gorącymi sercami na pewno Jej dobrze i bezpiecznie, zorko
łzy mi płyną po policzkach... nie chcę nawet myśleć, jak to jest...
Łezka w oku się kręci ...
Zagłosowałam
Kefcia
niewidze monitora... musze przerwac czytanie, bo zaraz ide do przedszkola po swoja starsza corke, a z czerwonymi oczami i podpuchnietym nosem bede wygladala co najmniej dziwnie...
Witam Cię!
W temacie Martynki chciałam coś swego dodać.Że Cię doskonale rozumiem - nie śmiałabym powiedzieć!
Przed wielu jednak laty (30)gdy zaszłam w upragnioną ciążę z najwspanialszym mężczyzną świata zachorowałam nagle idiotycznie na banalną różyczkę(pracowałam wówczas w przychodni).I się zaczęło! Dziecko będzie ślepe, głuche, upośledzone umysłowo i z wadą serca!!!?? Skierowanie na aborcję ze wskazań lekarskich miałam w ręku. Mądrość mojego męża i nasza miłość do tego dziecka kazała nam czekać. Nagrodą była cudna, kochana dziewczynka Martyna - dziś 29 letnia wspaniała i mądra nasza córeczka.Zupełnie zdrowa.
Bardzo mi żal, że Twojej Martynce nie udało się ale i tak żyje z Tobą, Twoją rodziną a także z nami, twoimi czytelnikami i wielbicielami do dziś!Pozdrawiam Ciebie i ją serdecznie.
Marlena.
P.S.O Tobie napiszę pod Twoim ostatnim postem.
Prześlij komentarz