...
Zorkownia właśnie została nominowana przez pana Zygmunta Miłoszewskiego, pisarza, jurora kategorii literackiej w konkursie Blog Roku, do nagrody głównej!
Nie owijam w bawełnę, bo po co: po prostu bardzo się cieszę!
:)))
I dziękuję.
.
[775].
22 min temu

28 komentarze:
Wiedziałam, wiedziałam, musiało tak być!!!
Ja też strasznie się cieszę i ściskam bardzo, bardzo mocno!:)))
Uważam, że zasłużenie.
bardzo się cieszę :))
W pełni zasłużone :-) gratulacje i bardzo się cieszę razem z Toba!
Super:)
Bardzo się cieszę:))
Joanna
Wie gostek co dobre :))) Pozdrawiam, An3
Ho! ho! ho! jest dobrze! Maja
BRAWO! całkowicie zasłużenie :*
wspaniale Zorko. gratuluje :)))
Pięknie :-) Gratulacje !!! :-) Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę :-)
No i trzymam kciuki dalej :-)
Zorko - GRATULUJĘ i bardzo się cieszę :*
Tak miało być. Gratuluję z całego serca i pozdrawiam serdecznie.
Zasłużenie :) Gratuluje!
(w pierwszej chwili przeczytalam, ze nominowany przez pisarza Miłosza! Ot co ślepe nie zobaczy, to zmyśli ;) )
Wygrasz dziewczyno, inaczej być nie może. Pozdrawiam serdecznie.
Renia
Brawo Zorko!!!
Nominacja z rąk Z.Miłoszewskiego to dodatkowy plus. To oczywiście już moja prywatna opinia, gdyż cenię sobie tego autora :)
Aśka
to ja dziękuję.że mogę Cię czytać :) (pisała Ona, mile zaskoczOna faktem Twojego zaistnienia na Jej blogu :))
Serdecznie gratuluję i pozdrawiam. Nowa podczytywaczka od Chustki :)
zorko, wiedziałam, nie mogło być inaczej :)))
Ależ wspaniale!!! Ogromnie się cieszę!!! I taki juror - ech, na pewno wygrasz
Bardzo się cieszę!
Brawo!Brawo :DDDDDDDD !!!
Obyś wygrała! Należy Ci się jak psu kość.
inaczej być nie mogło!:)) Ogromnie się cieszę:))
Co tu owijać w bawełnę - to bardzo dobra wiadomość!
Tak jak Twoje słowa :)
Przed chwilą zbyt nerwowo (z przejęcia) wysłałam (niechcący) niedokończony komentarz. Jeszcze raz: gratuluję! Oraz: wiedziałam, że tak będzie. Przyjemnie jest wiedzieć :)
"Ja wiedziałem, że tak będzie" - była taka piosenka, pamiętasz memody? :)
Ps. Ja nie wiedziałam, ale miałam nadzieję. :)
Zorko! Wchodząc kilka dni temu na Twego bloga nie sądziłam, że zostanę TU na dłużej. Stało się jednak inaczej:) Zanurzona w archiwum bloga, zaczęłam chłonąć wszystkie emocje płynące z Twych wpisów. To niezwykłe, jak Twój blog wpłynął na mnie. Nie umiem tego wyrazić słowami ale może pewnego dnia mi się uda... Piszesz pięknie o wzruszających rzeczach, to wielki dar umieć tak pomagać i umieć tak wspaniale o tym pisać:) Na razie zastanawiam się czy ja znajdę w sobie siłę, by udać się do nieodległego Hospicjum i dowiedzieć się czy i jak (?)mogę zostać wolontariuszką.
Pozdrawiam - Katarzyna
Udaj się. Lepiej spróbować i odejść niż się frustrować.
Prześlij komentarz