8 lutego 2012

Stoliki

...


Papierowe ręczniki, chusteczki, łyżeczka.
Kilka wód i soków; otwarte/zamknięte, kartony/plastik.
Kubek: z imieniem, z okazji, z reklamą zupy, którego nie szkoda.
Szklany anioł, słonik, wazonik, kwiat w doniczce.
Okulary, gazeta, krzyżówki, sudoku.
Kilka cukierków, mandarynki.
Komórka, pilot, krem do rąk.
Czasem kamyk, kasztan, liść.
Dziecięce rysunki, zdjęcie.

Zużyty gazik, osłonka od igły, nakrętka po wenflonie, kieliszek po lekach.

Różaniec.
Święte obrazki. Na po/przeżegnanie.


Pod koniec biała tafla blatu.

Tylko woda i światło.

Czasem nic.


.

20 komentarze:

ta od czółka pisze...

Tykanie zegarka ...

Autentycznie mam łzy w oczach .

Jak dobrze Zorko , że Ty tam jesteś .


J.

zorka pisze...

Od dwóch miesiecy nie jestem.
Ale wrócę.

Anonimowy pisze...

pamietam jak przyszlam do szpitala, w ktorym w nocy zmarla moja babcia- dostalam plastikowa torebke, w ktorej byly babci rzeczy- koszula nocna, okulary, obraczka, sztuczna szczeka- stalam z ta reklamowka myslac- tylko tyle zostaje po czlowieku, tych pare przedmiotow, pamietam, ze ziemia zaczela mi sie usuwac spod nog

zorka pisze...

Zapomniałeś o tym, co zostało w tobie. :)

I rozumiem.

Anonimowy pisze...

nie, nie zapomnialam- mam duzo cudownych wspomnien
tylko, ze w takiej chwili dotykasz jednoczesnie dwoch wymiarow- ktos odszedl, jest juz w innym wymiarze a Tobie zostaja w reku absurdalne przedmioty; absurdalne bo nie majace sensu jesli wlasciciela juz nie ma; patrzysz na to i nie rozumiesz co sie wlasciwie stalo

zorka pisze...

Pisałam tylko o tej jednej chwili, z siatką w ręku.

I naprawdę rozumiem.

rybenka pisze...

Moja mama umarla w domu. Dzien po pogrzebie rozbilismy porzadki w Jej rzeczach, pozbywalismy sie Jej sladow obecnosci w domu.To dla mnie to dla ciebie to dla biednych. Rzecz bardzo konieczna. Straszny dzien.
Przez ostatni tydzien czytalam Twojego bloga. Z zapartym tchem. Tyle ludzkich historii opisanych tak niezwykle.
Dziekuje.

zorka pisze...

Ta pomyłka, literówka "rozbić porządek"...

rybenka pisze...

Nie zauwazylam. Jestes naprawde niesaamowita, w Twojej obecnosci slowa same sie mieszaja w odpowiednim porzadku.
No i sie poryczlam. 7 lat a ciagle tyle zalu. Czy sa corki ktore nie maja sobie do zarzucenia ze byly zlymi corkami?

zorka pisze...

Tyle samo ich pewnie, co matek. ;)

Małgosia pisze...

Tak to dokladnie wyglada Zorko jak opisujesz. Pewnie tesknia tam za Toba

Anonimowy pisze...

piękny wpis. Nie jest smutny. tak powinny wyglądać szafeczki domowe. nic więcej nie trzeba. Kiedyś bałam się pożaru, ewakuacji. Myślałam o ulokowaniu najcenniejszych dla mnie przedmiotów w jednym miejscu, gdzieś blisko drzwi. albumy, dokumenty, książki, kasety z dzieciństwa,...

a teraz... dzieciak pod pachę, sudoku, mandarynka i w nogi.
Karola

Marchewka Dracoolina pisze...

Te stoliki, te szafki, kubek dokładnie taki, o jakim piszesz (i talerzyk, i sztućce nie od kompletu), rolki papierowych ręczników na półeczce pod blatem. I te święte obrazki zatknięte za kontakt. One najczęściej zostają.

Pięknie napisane.
M.

Demostenes pisze...

zobaczyłam to twoimi oczami


dzieki

mama Kuby i Franka pisze...

jesteś szalenie uważnym obserwatorem...

i te słowa...
właśnie takie i właśnie tak.
oszczędnie i przejmująco.

lubię Cię czytać.

Anonimowy pisze...

"Nagi na świat przyszedłem i odejdę nagi" jak śpiewa pan Nohavica. Jestem tu pierwszy, oniemiały raz. Dobry wieczór.

Lilka pisze...

zorka, Ty nam jeszcze nobla dostaniesz!
:):)
(hehe, jakby co to uprasze sie pamietanie, ze przepowiedzialam pierwsza, podobnie jak bloga roku :):):) )
ps. jesli na uwagi, niesmiale bardzo pozwalasz, to po/przezegnanie zsunelabym linjke, moze ze spacja nizej. tak zeby oddech byl.
rozaniec
obrazek swiety
przepozegnanie.

ale to Ty jestes Noblistko!

Marta pisze...

Usłyszałam Twoją historię Zorko parę dni temu w Radiu Merkury. Poszukałam w internecie i zaczytałam się... To niesamowite, tak mało słów, pięknych słów, a jaki ogrom treści! Nie wiem jaki talent u Ciebie większy, literacki, czy psychologiczny? Pozdrawiam, i na pewno tu zostanę! Marta, osierocona przez najbliższą kuzynkę=przyjaciółkę=młodszą siostrzyczkę siedem już lat temu (a ból jakby to było wczoraj)

zorka pisze...

Witam :)

Avo_lusion pisze...

Gratuluję Zorka Bloga Blogerów.